Specjalnie dla osób współpracujących z adwokatem Adamem Bernau poniżej praktyczne wskazówki psychologa Natalii Fedan z MindCare.pl – jak radzić sobie „ze sobą” po rozwodzie?


Rozwód jest jednym z najbardziej stresujących wydarzeń w życiu człowieka. Niezależnie od tego, które z Was zdecydowało o zakończeniu związku, pojawia się wtedy wiele uczuć, z którymi musimy się uporać. Niektórzy mówią nawet o konieczności przeżycia żałoby po związku – po straconych nadziejach, oczekiwaniach, wspólnych latach, które przecież nie zawsze były złe. Jeśli to on odszedł, prawdopodobnie jest w Tobie dużo żalu, rozgoryczenia, złości, smutku. Być może wpłynęło to negatywnie na Twoje poczucie własnej wartości i myślenie o sobie jako kobiecie, a także na myślenie o tym, jaki jest świat i jacy są mężczyźni. Jeśli to Ty odeszłaś, być może odczuwasz ulgę, ale może też pojawić się poczucie winy, wątpliwości, czy dobrze zrobiłaś, obawy przed oceną otoczenia. Niezależnie od wszystkiego może też pojawić się lęk przed tym, jaka będzie przyszłość.

Bardzo ważne jest, aby poradzić sobie z tymi wszystkimi emocjami – nie tylko dla samej siebie i swojej przyszłości, ale również dla dzieci (jeśli je masz). Jak każdy kryzys, rozwód jest bolesny, ale jest też wielką szansą na rozwój i zmianę na lepsze.

Łatwo powiedzieć, trudno zrobić? Zobacz co możesz zrobić, żeby było Ci łatwiej.

1. Pozwól sobie na uczucia, ale nie siedź w nich zbyt długo.

Ważne jest, aby nie tłumić w sobie emocji i nie oszukiwać siebie, że wszystko jest dobrze, jeśli czujesz się inaczej. Im bardziej tłumisz emocje i nie dopuszczasz ich do siebie, tym więcej energii zużywasz, stajesz się zmęczona, a one tak naprawdę nie znikają, ale, jeśli z nimi walczysz, często nasilają się. Spróbuj nie myśleć o białym niedźwiedziu przez chwilę. Udało się?

Jeśli potrzebujesz, wypłacz się. Możesz spróbować wyżalić się koleżance, odreagować na siłowni, zumbie czy biegając (prawie każdy sport pomaga odreagować stres).

2. Nie wpadaj w pułapkę użalania się nad sobą i swoją przyszłością.

Czasami „rozkręcamy się” w emocjach dodając do tego swoje myślenie. Jeśli w kółko myślisz, jakim on był draniem, a Ty biedna i nic dobrego Cię nie spotka, powiedz sobie STOP i… spróbuj zająć się czymś. Najlepiej, aby było to coś, co dostarczy Ci pozytywnych bodźców. Zadbaj o przyjemności – nawet drobne, np. wypicie dobrej kawy, kąpiel z pachnącymi olejkami, piękna muzyka, film itd. Zrób też coś, co da Ci satysfakcję – coś pożytecznego dla innych (np. pomóż sąsiadce) albo coś, co zbliży Cię do realizacji Twoich celów (np. zawodowych) – poszukaj czegoś, co uda Ci się zrobić. Przyjemność jest Ci potrzebna do zrównoważenia negatywnych bodźców, a satysfakcja podniesie Twoje poczucie własnej wartości.

3. Wykorzystaj swoje emocje, żeby nauczyć się jak najwięcej o sobie.

Emocje można wykorzystać jako informacje – jeśli jest Ci źle, przyjrzyj się, co wtedy myślisz i zacznij zadawać pytania.

Jakie miałam oczekiwania, że czuję się właśnie tak? Czy ktoś może te moje oczekiwania zaspokoić? A może mogę je sama zaspokoić?

Np. nasza złość może wynikać z tego, że oczekiwałyśmy od kogoś wsparcia, a go nie dostałyśmy. Mamy wtedy 2 możliwości – poszukać kogoś, kto może to wsparcie nam dać albo zastanowić się, jak być wsparciem dla samej siebie – być bardziej samodzielną, nauczyć się dbać o siebie i nie czekać aż ktoś o nas zadba, nauczyć się prosić o pomoc w odpowiednim momencie, zadbać o dowartościowanie samej siebie itd. Ta druga opcja jest znacznie korzystniejsza dla poczucia własnej wartości i samopoczucia – nie zależymy od wsparcia innych, a jeśli nam je dadzą, będzie to coś w rodzaju wartości dodanej.

4. Potraktuj samotność jako szansę, aby nauczyć się wielu nowych rzeczy, a nie jako katastrofę.

Być może po rozwodzie myślisz „To straszne, już zawsze będę sama, nie znajdę odpowiedniego mężczyzny”? Co strasznego jest w samotności? Czego najbardziej się obawiasz? Jak możesz sobie z tym poradzić? Czego/kogo potrzebujesz, by sobie z tym poradzić? Jakich nowych umiejętności musisz się nauczyć?

To, że nie jesteś już w związku, może dać Ci dużo wolności i okazji, aby nauczyć się nowych rzeczy. Jeśli np. obawiasz się, że nie poradzisz sobie finansowo, zastanów się, jak możesz zadbać o bezpieczeństwo materialne – może zdobyć nową wiedzę (niekoniecznie musisz zapisywać się na jakiś kurs, w internecie jest mnóstwo darmowych informacji, webinarów, porad), może poszukać lepiej płatnej pracy? Co jeszcze możesz zrobić?

Samotność może być też świetną lekcją radzenia sobie samodzielnie. Pomimo tego, że będzie Ci trudno (a może właśnie dlatego?), samodzielne radzenie sobie z problemami da Ci większe poczucie sprawczości i skuteczności, a więc wzmocni Twoje poczucie własnej wartości.

Może to być także okazja, aby dowiedzieć się więcej o samej sobie – o tym, co lubisz robić, jakie masz potrzeby, co jest dla Ciebie ważne. Jeśli zawsze jesteśmy z kimś, mamy tendencję do dopasowywania się – jeśli on lubi komedie, oglądamy komedie, jeśli woli siedzieć wieczorami w domu, my nie wychodzimy ze znajomymi. Będąc w związku, kobiety często nie wiedzą nawet, co lubią, czego pragną. Tak jak w ciszy jesteś w stanie usłyszeć swój wewnętrzny głos, tak w samotności możesz dowiedzieć się, kim naprawdę jesteś.

5. Jeśli myślisz o kolejnym związku, zastanów się, co myślisz o sobie i zadbaj o mocne poczucie własnej wartości.

Poczucie własnej wartości ma ogromny wpływ na nasze związki. Wpływa ono przede wszystkim na wybór partnera, a także wpływa na funkcjonowanie w związku. Jeśli nie myślisz o sobie zbyt dobrze, raczej nie wybierzesz kogoś, kto spełni wszystkie Twoje oczekiwania, a jeśli nawet mógłby je spełnić, Ty zrobisz podświadomie wszystko, aby ich nie spełnił, bo nie wierzysz, że to możliwe.

Jeśli masz niskie poczucie własnej wartości, może się zdarzyć, że wybierzesz na partnera kogoś, kto nie będzie dla Ciebie odpowiedni, tylko po to, żeby być z kimś – niekoniecznie świadomie, ale po prostu nie zauważysz, że ma cechy, które w przyszłości mogą być dla Ciebie problemem. Nie bez przyczyny mówią, że miłość jest ślepa, więc… otwórz jej oczy i daj sobie szansę na lepszy związek w przyszłości.

6. Zastanów się, co było dobre, a co złe w Waszym związku i w jakim związku chciałabyś być w przyszłości.

Na pewno w chwili rozstania np. na skutek rozwodu nie jest łatwo znaleźć pozytywy w Waszym zakończonym niedawno związku. Jednak zamiast rozpamiętywać, co było nie tak i jak bardzo Cię to wszystko boli, zastanów się, jak chciałabyś, żeby było następnym razem. Pozwól sobie na marzenia – zrób listę potrzeb, które według Ciebie nie zostały zaspokojone w byłym związku i uwierz, że na nie zasługujesz i że to możliwe, aby je zrealizować.

7. Poszukaj wsparcia ludzi z pozytywnym nastawieniem do świata

W trudnej sytuacji warto szukać wsparcia. Jednak ponieważ dla poczucia własnej wartości bardzo istotne jest poczucie sprawczości i skuteczności, warto zadbać o to, by wsparcie NIE polegało na tym, że ktoś za Ciebie coś zrobi albo ponarzeka wraz z Tobą na okropny świat. Szukaj raczej osób, które wesprą Cię za pomocą pozytywnej motywacji do działania, będą w Ciebie wierzyć i pomogą Ci znaleźć Twoje własne rozwiązania problemów.

8. Nie wpadnij w pułapkę obwiniania.

Staraj się nie obwiniać ani siebie ani jego, zwłaszcza jeśli masz dzieci. Dla dziecka sytuacja rozstania rodziców jest bardzo trudna, zaś dodatkowym obciążenie może być konieczność uznania, że jedno z rodziców jest „tym złym”. Nawet jeśli nie umiesz wybaczyć byłemu partnerowi, postaraj się przyjąć, że był w tym wszystkim jakiś udział Was obojga i że po prostu byliście do siebie niedopasowani. Bert Hellinger zaleca frazę „biorę część mojej odpowiedzialności za to, że nam nie wyszło, twoją pozostawiam przy tobie” jako symboliczne zakończenie związku. Jeśli jesteś gotowa, możesz też przyjrzeć się temu, co było dobre w Waszym związku i podziękować w myślach byłemu partnerowi za to.

9. Jeśli masz dzieci, nie staraj się wynagrodzić im braku jednego z rodziców ani zdyscyplinować dzieci w imieniu obojga rodziców. Dużo rozmawiaj z nimi!

Najkorzystniejsza byłaby sytuacja, kiedy pomimo rozwodu dziecko ma oboje rodziców, którzy uzgadniają między sobą kwestie wychowania, władzy rodzicielskiej, kontaktów z dzieckiem, kosztów utrzymania i alimenty, jednak często jest tak, że jedno z rodziców (najczęściej matka) przejmuje opiekę nad dziećmi niemal całkowicie. Często samotny rodzic wpada w którąś ze skrajności – albo pozwala dziecku na wszystko i „rozpieszcza” je albo traktuje je ostrzej, starając się zdyscyplinować na siłę. Przyjmij, że dziecko, tak samo jak Ty, albo nawet bardziej, przeżywa całą tę sytuację i tak samo jak Ty, ma prawo do emocji – złości, smutku, lęku. Trudne zachowania mogą się nasilić pod wpływem tych emocji, więc rozmawiaj, rozmawiaj i jeszcze raz rozmawiaj. Naucz dziecko radzenia sobie z trudnymi emocjami, nie oczekuj jednak od niego zachowań dorosłych.

Doświadczenie pokazuje, że świadomość i wdrożenie powyższych zasad znacząco poprawia komfort życia, co również przekłada się na pracę z adwokatem podczas sprawy o rozwód.


Stworzyliśmy www.prawna.eu, aby pomagać naszym odbiorcom. Mimo, że jako adwokaci prezentujemy praktyczne rozwiązania, to nie są one jednakowo skuteczne dla wszystkich. Nie powinno się z nich bezwarunkowo korzystać. Wskazówki, które udostępniamy powinny być szczegółowo analizowane, porównywane z własnym przypadkiem, ewentualnie konfrontowane z innymi i dopiero, gdy będą one przedstawiały się jako odpowiednie w danym przypadku, wprowadzane w życie.

Pamiętaj, że przeszukiwanie Internetu nie zastąpi bezpośredniej rozmowy z adwokatem i uzyskania wsparcia prawnego odnoszącego się bezpośrednio do Twojej sytuacji, tak samo jak szperanie w Internecie nie zastąpi wizyty u lekarza. Jeżeli masz problem prawny – idź do adwokata.


Adwokat Adam Bernau

tel: 500-506-506

e-mail: adam@prawna.eu


 

Adres siedziby Kancelarii Adwokackiej w Lublinie

ul. Radziszewskiego 8, lok. 214 (budynek kina Bajka, obok KULu i UMCS)

20-039 Lublin