Rozliczenie konkubinatu

Jak rozumieć właściwie konkubinat w świetle prawa i możliwości jego finansowego rozliczenia po ustaniu konkubinatu?

Konkubinat to wspólne pożycie osób płci odmiennej na co dzień jak małżeństwo, tyle że bez ślubu. Oznacza istnienie wspólnego ogniska domowego, czyli więzi duchowej, fizycznej i ekonomicznej. Choć partnerzy mogą się rozstać w każdej chwili, konkubinat cechuje pewna trwałość, dlatego konkubinat określa się jako trwały związek faktyczny. Warto odnotować ukształtowana w doktrynie prawa różnicę pomiędzy konkubinatem a związkiem partnerskim. Ponieważ w związku partnerskim tak rozumianego ogniska domowego jak przy konkubinacie nie ma. Partnerzy oczekują po swym związku zasadniczo przyjemności, a czasem wymiernych korzyści innego rodzaju.

Wspólne zamieszkiwanie przez krótkie okresy czasu oraz utrzymywanie kontaktów seksualnych nie uzasadnia jeszcze uznania związku za konkubinat, który charakteryzuje się cechami identycznymi jak małżeństwo, tyle że nie jest sankcjonowany przez prawo. W konkubinacie chodzi o związek trwały, połączony więzami uczuciowymi, fizycznymi i ekonomicznymi, to jest wspólnym planowaniem i podejmowaniem ważnych decyzji oraz wspólnym ponoszeniem kosztów egzystencji. Tak Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 28 października 2009 r. II AKa 176/09.

Konkubinat a związek osób tej samej płci

Do kryteriów konkubinatu zalicza się z reguły brak formalnej podstawy pożycia partnerów oraz ograniczeń zakończenia związku, jego stabilność, istnienie osobisto-majątkowej wspólnoty życiowej oraz odmienność płci partnerów. Wypracowane w doktrynie i orzecznictwie pojęcie konkubinatu traktuje odmienność płci konkubentów jako jedną z jego cech istotnych.

Przeciw objęciu pojęciem konkubinatu wspólnot osób tej samej płci, zorganizowanych na wzór związków heteroseksualnych, przemawia ugruntowana tradycja, także językowa. Jak trafnie podkreśla się w doktrynie, argumentem przeciwnym jest również ujmowanie cech wspólnot konkubenckich w nawiązaniu do modelu wspólnot małżeńskich, a więc dotyczących wyłącznie związków osób różnej płci.

Jaka jest istota rozliczeń konkubinatu?

Istota, uzasadnieniem dla rozliczenia konkubinatu jest zasada, że nikt nie powinien się bogacić bezpodstawnie kosztem drugiego. Jedną z funkcji norm prawnych, jako regulatora złożonych procesów społecznych i gospodarczych, jest między innymi taka reglamentacja życia gospodarczego aby możliwe było osiągnięcie pewnej równowagi i stabilności oraz zaufania w stosunkach majątkowych, aby oceniane przesunięcia wartości następowały w drodze zgodnej z uznawanymi zasadami.

Na jakiej podstawie można rozliczać konkubentów?

W orzecznictwie Sądu Najwyższego niemal jednolicie przyjmuje się, że do rozliczenia konkubinatu, w tym nakładów dokonanych przez konkubentów na majątek jednego z nich, mają zastosowanie przepisy art. 405 i nast. k.c. dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia (a ściślej przepisy o nienależnym świadczeniu), chyba że szczególne okoliczności faktyczne sprawy wskazują na istnienie innej podstawy prawnej tych rozliczeń (porównaj między innymi uchwały z dnia 30 września 1966 r. III PZP 28/66, OSNCP 1967/1/1, z dnia 30 stycznia 1970 r. III CZP 62/69, nie publ. z dnia 27 czerwca 1996 r. III CZP 70/96, OSNC 1996/11/145 oraz wyroki z dnia 26 czerwca 1974 r. III CRN 132/74, nie publ. , z dnia 16 maja 2000 r. V CKN 32/00, OSNC 2000/12/222) i z dnia 6 grudnia 2007 r. sygn. IV CSK 301/07 (OSNC 2009/2/29, LEX nr 361309). 

Szczególny rodzaj bezpodstawnego wzbogacenia stanowi nienależne świadczenie, do którego w myśl art. 410 § 1 Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Dlatego też do świadczeń między konkubentami zastosowanie znajdują uwagi na temat bezpodstawnego wzbogacenia w stosunkach konkubenckich. Definicję  świadczenia nienależnego zawiera art. 410 § 2 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.

Jednocześnie do ogólnych cech takich rozliczeń można zaliczyć niedopuszczalność stosowania wprost ani przez analogię przepisów z zakresu małżeńskich stosunków majątkowych, brak uniwersalnej podstawy rozliczeń, stosowanie unormowań prawa cywilnego odpowiednich do indywidualnie ustalonego stanu faktycznego, a także trudności wynikające z konieczności stosowania instytucji prawnych stworzonych dla typowego obrotu cywilnoprawnego do sytuacji charakteryzujących się specyficznym splotem więzi osobistych i majątkowych. W rezultacie, w każdej takiej sprawie, przyjęcie prawnej podstawy rozliczenia jest uzależnione od konkretnego stanu faktycznego istniejącego w trakcie trwania związku.

Definicję bezpodstawnego wzbogacenia zawiera art. 405 Kodeksu cywilnego, w myśl którego jest nim uzyskanie korzyści majątkowej bez podstawy prawnej kosztem innej osoby. Instytucja ta znajduje zastosowanie w sytuacjach, w których nastąpiło bezpodstawne przysporzenie majątkowe, czyli takie, które nie znajduje żadnej podstawy w szeroko pojętym prawie. Chodzi o brak podstawy prawnej dla większości przesunięć dokonywanych pomiędzy majątkami partnerów.

Uzyskanie korzyści kosztem innej osoby oznacza najczęściej to, że nastąpiło przesunięcie określonej wartości z majątku jednej osoby do majątku drugiej osoby. W sprawach tego rodzaju – rozliczeń konkubinatu – nie zawsze występuje proste uszczuplenie majątku jednej z osób, ale zawsze występuje przysporzenie majątkowe po stronie jednego z konkubentów. A to dlatego, że zdarzają się przypadki wzbogacenia jednego konkubenta kosztem usług świadczonych przez drugiego z nich. Niewątpliwie wzbogacają drugą stronę bezpodstawnie kosztem pierwszej strony. 

Dodatkowo Sąd Najwyższy wskazał w jednym z ostatnich orzeczeń, że Jeśli sąd nie uznaje zaproponowanej podstawy rozliczenia majątkowego partnerów, winien poszukać właściwej podstawy prawnej. A ta może być różna w zależności od konkretnej sprawy.

Czy do konkubinatu można stosować wprost przepisu prawa rodzinnego dotyczące małżonków i wspólności majątkowej małżeńskiej?

Ze względu na konstytucyjną zasadę ochrony małżeństwa oraz brak podstaw do uznania braku regulacji prawnej związków pozamałżeńskich za lukę w prawie, niedopuszczalne jest stosowanie unormowań z zakresu prawa małżeńskiego (w tym wspólności majątkowej i podziału dorobku), nawet w drodze analogii, do innych niż małżeństwo stosunków cechujących się istnieniem więzi osobisto-majątkowych. Takie konsekwentne i jednolite stanowisko jest, z aprobatą doktryny, przyjmowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego na tle rozliczeń majątkowych osób, które pozostawały w konkubinacie .

Do partnerów z konkubinatu nie mogą być stosowane przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego odnoszące się do osób pozostających w związku małżeńskim. Stanowisko to akceptowane jest w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. m.in. uchwałę z dnia 30 stycznia 1986 r., III CZP 79/85, OSNCP 1987, nr 1, poz. 2; wyrok z dnia 16 maja 2000 r., IV CKN 32/00, OSNC 2000, nr 12, poz. 222. Jednak nie można wykluczyć w konkretnych okolicznościach sprawy, że stosunki majątkowe pomiędzy konkubentami mogły być ukształtowane w ten sposób, że gospodarowali oni „ze wspólnego portfela”, nie rozliczając wnoszonych dochodów i ponoszonych wydatków, które traktowane były jako jednakowe (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 2007 r., (sygn. akt IV CSK 301/07, OSNC 2009/2/29) Jest to jednak wynik konkretnych ustaleń faktycznych. Nie mogą ich zastąpić funkcjonujące na gruncie prawa małżeńskiego domniemanie równości udziałów w majątku lub też konsekwencje związane ze wspólnością majątkową. Takie ukształtowanie stosunków majątkowych pomiędzy konkubentami przekłada się na zakres i sposób dowodzenia w sprawie z powództwa konkubenta domagającego się zwrotu kwot wyłożonych na majątek drugiego, zwłaszcza w okresie długoletniego związku. Wspólne gospodarowanie, równie przyczynianie się do powstania majątku wymaga udowodnienia w konkretnej sprawie. 

Będzie to wymagało ustalenia dotyczącego każdej istotnej dla rozstrzygnięcia okoliczności, w tym w szczególności okresu trwania konkubinatu, więzi łączących konkubentów, zakresu finansowania np. budowy domu, ogrodzenia, garażu, wydatków związanych z nasadzeniami, nakładów poczynionych przez konkubentów, co będzie czynione w oparciu o zeznania świadków, często bardzo licznych przy konkubinatach trwających kilkanaście lat, których wiarygodność ostatecznie zostanie oceniona przez sąd. W wielu wypadkach niezbędne będzie również wywołanie opinii biegłych danych specjalności, najczęściej np. rzeczoznawcy majątkowego.

Zwrot darowanych w trakcie konkubinatu rzeczy po ustaniu konkubinatu.

Istnieje możliwość odzyskania podarowanych w trakcie konkubinatu – trwania nieformalnego związku pieniędzy i przedmiotów wartościowych. Czyli po zerwaniu nieformalnego związku (konkubinatu) partner ma szanse odzyskać to, co dał drugiemu. Partner musi jednak udowodnić, że druga osoba dawała mu podstawy do stwierdzenia, iż związek będzie trwał dłużej, że celem tej dwójki był właśnie dłuższy związek. Bowiem jak wskazuje Sąd Najwyższy również luźny związek partnerski (konkubinat) jest bowiem rodzajem umowy, a wzajemne świadczenia partnerów i ich rozliczenia po ustaniu związku podlegają ocenie na podstawie przepisów prawa cywilnego. W tym tonie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12.1.2006 r., II CK 324/05, MoP 2006, Nr 4, poz. 172. W jdnej ze spraw sąd stwierdził, że pomoc finansowa, przekazywana ukochanej na przykład na przeprowadzenie remontu czy kontynuację nauki, bez pisemnej umowy i zobowiązania do jej zwrotu może okazać się zwyczajowo przyjętą darowizną.

Należy udowodnić
Adwokat zwraca uwagę, że zgodnie z obowiązującą w postępowaniu cywilnym zasadą kontradyktoryjności sąd nie ma obowiązku zarządzania dochodzeń w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron zawartych w pozwie lub odpowiedzi na pozew i wykrycia środków dowodowych pozwalających na udowodnienie racji powoda lub pozwanego, ani też sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzania z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Należy mieć świadomość, że to strona jest obowiązana wskazać dowody dla stwierdzenia faktów i musi liczyć się z negatywnymi konsekwencjami nieudowodnienia swoich racji.

Należy pamiętać, że zgodnie z art. 6 Kodeksu cywilnego ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne, a według art. 232 Kodeksu postępowania cywilnego strona w postępowaniu sądowym zobowiązana jest wskazywać fakty, oraz dowody na potwierdzenie swoich twierdzeń. 

Jak w procesie ustalamy wartość wzbogacenia jednego z konkubentów?

Aby ustalić wartość wzbogacenia konieczne jest przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, który oszacuje np. wartość nieruchomości konkubenta, którego majątek się zwiększył najpierw bez nakładów dokonanych przez drugiego konkubenta, a później po dokonaniu nakładów. Różnica będzie odzwierciedlała stopień wzbogacenia pierwszego konkubenta. 

Wzbogacenie może m.in. polegać na wzroście wartości nieruchomości na skutek budowy domu, finansowanej przez drugiego konkubenta. 

Należy również wiedzieć, że zasądzeniu z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia przy rozliczaniu konkubinatu podlega kwota odpowiadająca wartości wzbogacenia istniejącego w chwili wyrokowania, co oznacza konieczność jej ustalenia według stanu wzbogacenia i cen z chwili wyrokowania. 

Przykład konkubinatu do rozliczenia

Mieszkali razem, prowadzili wspólnie gospodarstwo domowe, dokonywali inwestycji w postaci zakupu mieszkań i urządzania zakładów fryzjerskich oraz ponosili wydatki na ich remonty i koszty związane z prowadzeniem zakładów. Wszystkie dochody i wydatki traktowali jako wspólne. Dochody uzyskiwane z prowadzonej działalności były lokowane na rachunku bankowym prowadzonym na nazwisko pozwanego, a powód dysponował pełnomocnictwem do korzystania z tego rachunku. Ze zgromadzonych wspólnie oszczędności strony kupiły mieszkanie. Sąd stwierdził, że nabycie na wyłączną własność lokali mieszkalnych za środki pochodzące ze wspólnych dochodów stron następowało kosztem majątku strony nienabywającej lokalu na własność, stanowiąc przesunięcie pomiędzy ich majątkami pozbawione podstawy prawnej. 

Podatki a konkubinat

Ciekawe orzeczenie w zakresie wpływu stosunków majątkowych występujących w konkubinacie na sprawy podatkowe jednego z konkubentów wydał Naczelny Sąd Administracyjny, który stwierdził, że rzeczy nabyte w czasie trwania nieformalnego związku nie stają się automatycznie przedmiotami objętymi współwłasnością. Dlatego podatniczka dążąc do uwzględnienia nakładów poniesionych na majątek konkubenta obowiązana była do przedłożenia stosownych dokumentów, nie wykazała jednak wystarczającej aktywności, biernie oczekując od organu zgromadzenia wszystkich dowodów. Podatnik ma obowiązek współdziałania w gromadzeniu dowodów i ustalaniu faktów mających znaczenie prawne, zaś stawiane organom podatkowym wymagania, dotyczące obowiązku podejmowania wszelkich niezbędnych działań, mających na celu dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy w postępowaniu podatkowym, nie ma charakteru bezwzględnego. W szczególności strona ma prawo, ale i obowiązek związany z własnym procesowym interesem, wskazywać na takie fakty i okoliczności, o których ma wiedzę, a której organ nie posiada i racjonalnie oceniając zdobyć nie może. Innymi słowy – tak jak w realiach niniejszej sprawy – były konkubent ma prawo, a właściwie obowiązek udowadniać w postępowaniu podatkowym, że należy się mniejszy podatek od spadku po zmarłym konkubencie o ile podatnik udowodni np. że od kilkunastu lat pozostawał ze spadkodawcą w konkubinacie i chociaż wchodzące w skład masy spadkowej rzeczy i prawa stanowiły prawnie wyłączną własność zmarłego, to zgromadzony majątek był wspólnym majątkiem stron, w rezultacie przypadający na spadkobiercę majątek spadkowy stanowi połowę całej masy spadkowej, a tym samym należny podatek byłby o połowę niższy.