Kancelaria Adwokacka z siedzibą w Lublinie, tel. 500-506-506 (Adam Bernau, adwokat), 505-501-543 (Tomasz Mikołajczuk, adwokat) kancelaria@prawna.eu

Rażące niedbalstwo ubezpieczającego – analiza orzecznictwa Sądu Najwyższego

W dzisiejszym wpisie zajmiemy się problemem odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń za naprawienie szkody w sytuacji wyrządzenia szkody na skutek rażącego niedbalstwa ubezpieczającego-poszkodowanego. Czym jest rażące niedbalstwo? Kiedy przepisy mogą zablokować drogę, aby uzyskać odszkodowanie? Jakie zachowania ubezpieczającego-poszkodowanego mogą zdyskwalifikować i uniemożliwić skuteczne wystąpienie o odszkodowanie?

Z przepisów Kodeksu cywilnego wynika, że ubezpieczyciel co do zasady nie odpowiada za szkodę wyrządzoną na skutek rażącego niedbalstwa, chyba że umowa lub ogólne warunki ubezpieczenia stanowią inaczej lub zapłata odszkodowania odpowiada w danych warunkach względom słuszności.

Każdy, kto zawiera umowę ubezpieczenia powinien zatem uważnie zapoznać się z treścią polisy (umowy) i załączonymi do niej tzw. ogólnymi warunkami ubezpieczenia, żeby mieć pewność, czy ubezpieczyciel pokryje szkodę w wypadku, gdy zostanie ona wyrządzona przez zachowanie uznane za rażąco niedbałe.

Przepisy Kodeksu cywilnego nie zawierają definicji rażącego niedbalstwa, dlatego rażące niedbalstwo należy rozumieć w sposób przyjęty w orzecznictwie Sądu Najwyższego.

W wyroku z dnia 10 sierpnia 2007 r. (sygn. akt II CSK 170/07) Sąd Najwyższy stwierdził:

O stopniu niedbalstwa świadczy stopień staranności, jakiego w danych okolicznościach można wymagać od sprawcy; niezachowanie podstawowych, elementarnych zasad ostrożności, które są oczywiste dla większości rozsądnie myślących ludzi stanowi o niedbalstwie rażącym. Poziom ww. elementarności i oczywistości wyznaczają okoliczności konkretnego stanu faktycznego, związane m.in. z osobą sprawcy, ale przede wszystkim zdarzenia obiektywne, w wyniku których powstała szkoda.

Z kolei w wyroku z dnia 26 sierpnia 2006 r. (sygn. akt V CSK 90/05) Sąd Najwyższy stwierdził:

Rażące niedbalstwo ubezpieczającego zachodzi tylko wtedy, gdy stopień naganności postępowania drastycznie odbiega od modelu właściwego w danych warunkach zachowania się dłużnika. Brak zaś stwierdzenia tak ujętej winy oznacza, że ubezpieczający-poszkodowany, nawet jeśli dopuścił się określonego zaniedbania w sposób zawiniony, jest uprawniony, aby uzyskać odszkodowanie, a zakład ubezpieczeń zobowiązany do tego, aby to odszkodowanie wypłacić.

W wyroku z dnia 11 maja 2005 r. (sygn. akt III CK 522/04) Sąd Najwyższy stwierdził:

Można przypisać rażące niedbalstwo, o jakim mowa w art. 827 § 1 k.c., w wypadku nieprzewidywania szkody jako skutku działania lub zaniechania ubezpieczającego-poszkodowanego, o ile doszło do przekroczenia podstawowych, elementarnych zasad staranności. Ocena, czy zasady takie przekroczono, musi być dokonywana zawsze w okolicznościach konkretnego wypadku.

By ocenić, czy dopuszczono się rażącego niedbalstwa, w pierwszej kolejności należy ustalić, czy określone zachowanie może być oceniane jako zwykłe niedbalstwo w rozumieniu art. 355 § 1 k.c. Dopiero przesądzenie tej kwestii czyni aktualnym dokonywanie oceny, czy niedbalstwo to oceniać można jako rażące.

Przepis art. 827 § 1 k.c. modyfikuje ogólną zasadę wynikającą z art. 355 § 1 k.c. przesuwając granice wymaganej od ubezpieczającego-poszkodowanego staranności dla uniknięcia szkody i stanowi, że dopiero rażące niedbalstwo powoduje, iż odszkodowanie się nie należy.

W wyroku z dnia 19 lutego 2003 r. (sygn. akt V CKN 1680/00) Sąd Najwyższy stwierdził:

Pojęcie „rażącego niedbalstwa”, zawarte w przepisie art. 827 § 1 k.c. nie może być traktowane za równoznaczne z pojęciem „należytej staranności”, o jakim mowa w art. 355 k.c. Gdyby pojęcia te były znaczeniowo tożsame, art. 827 § 1 k.c. wyłączałby odpowiedzialność ubezpieczyciela nie w przypadku rażącego niedbalstwa, ale w przypadku działania poszkodowanego bez zachowania należytej staranności. Nie znaczy to jednak, że art. 355 k.c. nie może być porównawczo stosowany przy ocenie, czy określone zachowanie odpowiada cechom rażącego niedbalstwa.

W wyroku z dnia 25 września 2002 r. (sygn. akt I CKN 969/00) Sąd Najwyższy stwierdził:

Wykładnia pojęcia rażącego niedbalstwa (art. 827 § 1 k.c.) powinna uwzględniać kwalifikowaną postać braku zwykłej staranności w przewidywaniu skutków.

Z analizy cytowanych orzeczeń wynika, iż stwierdzenie zaistnienia rażącego niedbalstwa w zachowaniu ubezpieczającego-poszkodowanego wymaga uprzedniego stwierdzenia zwykłego niedbalstwa w rozumieniu przyjętym w nauce prawa na tle wykładni art. 355 § 1 kc. Dopiero przesądzenie tej kwestii uczyni zasadnym dokonywanie oceny, czy stwierdzone już zwykłe niedbalstwo ma cechy niedbalstwa rażącego w rozumieniu art. 827 § 1 kc.

Niedbalstwo oznacza brak staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju (brak należytej staranności). Ocena zaistnienia należytej staranności wymaga porównania zachowania strony stosunku zobowiązaniowego z modelowym zachowaniem, określonym we wzorcu należytej staranności. Wzorzec należytej staranności określa się w oparciu o charakter zobowiązania, z uwzględnieniem całokształtu okoliczności faktycznych, w których dłużnik działał.

Rażące niedbalstwo to coś więcej niż brak zachowania należytej staranności w działaniu. Wykładnia tego pojęcia powinna zatem uwzględniać kwalifikowaną postać braku zwykłej lub podwyższonej staranności w przewidywaniu skutków działania. Chodzi o takie zachowanie, które graniczy z umyślnością.

(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 2009 r., V CSK 291/08).

Rażące niedbalstwo, o jakim mowa w art. 827 § 1 kc można przypisać w wypadku nieprzewidywania szkody jako skutku działania lub zaniechania ubezpieczającego-poszkodowanego, o ile doszło do przekroczenia podstawowych, elementarnych zasad staranności. Ocena, czy takie zasady przekroczono musi być dokonywana zawsze w okolicznościach konkretnego wypadku (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 2005 r. (sygn. akt III CK 522/04).


 

Stworzyliśmy www.prawna.eu, aby pomagać naszym odbiorcom. Mimo, że jako adwokaci prezentujemy praktyczne rozwiązania, to nie są one jednakowo skuteczne dla wszystkich. Nie powinno się z nich bezwarunkowo korzystać. Wskazówki, które udostępniamy powinny być szczegółowo analizowane, porównywane z własnym przypadkiem, ewentualnie konfrontowane z innymi i dopiero, gdy będą one przedstawiały się jako odpowiednie w danym przypadku, wprowadzane w życie.

Pamiętaj, że przeszukiwanie Internetu nie zastąpi bezpośredniej rozmowy z adwokatem i uzyskania wsparcia prawnego odnoszącego się bezpośrednio do Twojej sytuacji, tak samo jak szperanie w Internecie nie zastąpi wizyty u lekarza. Jeżeli masz problem prawny – idź do adwokata.


Adwokat Tomasz Mikołajczuk

tel: 505-501-543

e-mail: tomasz@prawna.eu

Adwokat Adam Bernau

tel: 500-506-506

e-mail: adam@prawna.eu


 

Adres siedziby Kancelarii Adwokackiej w Lublinie

ul. Radziszewskiego 8, lok. 214

(budynek kina Bajka, obok KULu i UMCSu)

20-039 Lublin

kancelaria@prawna.eu