Pomówienie przez oskarżonego

Czym jest pomówienie?

Pojęcie „pomówienie”, funkcjonujące w języku potocznym jako synonim fałszywego oskarżenia o przestępstwo, tzn. umyślnego, nieprawdziwego, bezpodstawnego przypisania komuś określonego, nagannego zachowania, które w rzeczywistości nie wydarzyło się. To jednak nie może być utożsamiane z pojęciem wyjaśnień jednego z oskarżonych (współoskarżonych) obciążających inną osobę przez ujawnienie faktów niekorzystnych z punktu widzenia interesów tej osoby, ale jednocześnie prawdziwych. Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 8 stycznia 1988 r. IV KR 175/87

Tymczasem pomówienie polega na obciążeniu innej osoby odpowiedzialnością za zarzucany czyn. I może być sytuacja, w której pomawiający zrzuca tę odpowiedzialność z siebie całkowicie na tę inną osobę – pomawianego, lub też wskazuje, że czyny dokonano wspólnie (współsprawstwo).

Jak powinno być oceniane pomówienie przez oskarżonego / współoskarżonego?

Jak słusznie podają komentarze w uwagach do art. 175 Kodeksu postępowania karnego, okoliczności, które powinny podlegać sprawdzeniu przy ocenie pomówienia, tj. czy:
1)informacje tak uzyskane są przyznane przez pomówionego,
2)są potwierdzone innymi dowodami, choćby w części,
3)są spontaniczne, złożone wkrótce po przeżyciu objętych nimi zaszłości, czy też po upływie czasu umożliwiającego uknucie intrygi,
4)pochodzą od osoby bezstronnej, czy też zainteresowanej obciążeniem pomówionego,
5)są konsekwentne i zgodne co do zasady oraz szczegółów w kolejnych relacjach składanych w różnych fazach postępowania, czy też zawierają informacje sprzeczne, wzajemnie wykluczające się bądź inne niekonsekwencje,
6)pochodzą od osoby o nieposzlakowanej opinii, czy też przestępcy, zwłaszcza obeznanego z mechanizmami procesu karnego,
7)udzielający informacji sam siebie również obciąża, czy też tylko przerzuca odpowiedzialność na inną osobę, by siebie uchronić przed odpowiedzialnością
(wyr. SA w Krakowie z 7.10.1998 r., II AKa 187/98, KZS 1998, Nr 11, poz. 37).

Dodaje się też także w piśmiennictwie, że mimo generalnej przydatności powyższych dyrektyw, nie zawsze np. stałość i konsekwencja wyjaśnień świadczy o ich wiarygodności, może bowiem – wręcz przeciwnie – wskazywać na wyuczenie się pewnej wersji, podobnie nie można przypisywać większej wartości dowodowej pomówieniom „bezinteresownym” niż „złożonym”.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalił się pogląd, że wyjaśnienia oskarżonego, które obciążają inną osobę, aby mogły być uznane za wystarczający w sprawie dowód, powinny mieć charakter jednolity, powinny być logiczne i konsekwentne oraz wsparte innymi dowodami lub okolicznościami sprawy, przy czym nie jest obojętna dla ich oceny osobowość zarówno pomawiającego, jak i obciążonego takimi wyjaśnieniami. Jednym słowem, ugruntowana judykatura, nie nakazuje odrzucenia dowodu z pomówień, lecz ze stosowaniem przy ich ocenie szczególnej wnikliwości. Wyrok Sądu Najwyższego z 12.7.1979 r., IV KR 136/79.

Z kolei w wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 31 lipca 2008 r. w sprawie II AKa 198/08, przyjęto, że dowód z pomówienia może być dowodem winy, o ile jest logiczny, stanowczy, konsekwentny, zgodny z logiką wypadków, nie jest wyrazem osobistego zainteresowania pomawiającego, wyrażającym się w przerzucaniu winy na inną osobę czy umniejszaniu swojego stopnia zawinienia.

Przykład oceny pomówienia przez współoskarżonego

Jedynym dowodem wskazującym na dokonanie przez oskarżonego tego czynu są wyjaśnienia X złożone w postępowaniu przygotowawczym, które następnie zostały przez niego odwołane. Jakkolwiek jest oczywistym, iż samo zanegowanie prawdziwości relacji złożonej uprzednio nie dyskredytuje jej wartości dowodowej i nie przesądza o jej nieprawdziwości, albowiem odwołanie takie podlega swobodnej ocenie organu procesowego, to jednak na gruncie rozpoznawanej sprawy ma miejsce sytuacja szczególna. Wyjaśnienia X winny być bowiem traktowane jako pomówienia współsprawcy czynu zarzuconego oskarżonemu, a w konsekwencji podlegać szczególnie wnikliwej ocenie Sądu Rejonowego. Aby zaś dowód z pomówienia mógł stanowić podstawę ustaleń faktycznych wyjaśnienia te winny być logiczne, konsekwentne i wsparte innymi dowodami (wyrok Sądu Najwyższego z 12 lipca 1979, IV KR 136/79, OSNKW 11-12/79/122). Tymczasem analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w połączeniu z ujawnionymi okolicznościami sprawy, nie pozwala na stwierdzenie, iż Sąd I instancji sprostał wymogowi owej szczególnej wnikliwości oceny. Gdyby bowiem okazało się, że X złożył na wyżej wskazaną okoliczność wyjaśnienia nieprawdziwe, to rozważenia wymagałby wpływ tego na wiarygodność jego pozostałych twierdzeń pomawiających oskarżonego.

Zwrócić należy uwagę, że zarówno X jak i Y zostali oskarżeni o popełnienia szeregu przestępstw, za które byli skazani. Już samo obciążanie w swoim czasie oskarżonego mogli odbierać za okoliczność dla siebie pozytywną i korzystną. Obecnie mają jedynie status świadków, zaś da się zauważyć pewną nonszalancję i swobodę wypowiedzi, która nie przyczynia się do ujawnienia prawdy.