Adam Bernau, adwokat, tel. 500-506-506

Z praktyki prawniczej znamy wiele przypadków wyrządzenia szkody przez zwierzęta hodowlane. Nierzadko udzielamy porad prawnych w sprawach szkód wynikłych z pogryzienia człowieka przez psa lub poturbowania przez konia podczas jazdy konnej.

Poszkodowani pytają, w jaki sposób mogą postarać się o naprawienie szkody, kto odpowiada za szkodę i na jakich zasadach?

Dzisiejszy wpis dotyczy jedynie szkód wyrządzonych przez zwierzę hodowlane, a także przez zwierzę domowe i przebywające pod pieczą człowieka zwierzę dzikie (np. zwierzę w ogrodzie zoologicznym lub w cyrku). Odpowiedzialność, o której mowa w artykule, nie dotyczy zwierząt żyjących w stanie dzikim (łownych), ani wirusów lub bakterii (nie są one zaliczane do zwierząt).

Za szkodę odpowiada osoba, pod której pieczą zwierzę pozostaje, tzn. ten, kto zwierzę chowa lub się nim posługuje. Chowanie zwierzęcia lub posługiwanie się nim oznacza wszelkie wypadki władztwa faktycznego nad zwierzęciem, choćby władztwo nie wynikało z tytułu prawnego do zwierzęcia (za wyrządzoną przez zwierzę szkodę odpowiada zatem także osoba, która nabyła zwierzę na skutek kradzieży).

Za osobę posługującą się zwierzęciem uważany jest także zakład pracy, którego personel w ramach pełnionych przez siebie funkcji i w interesie zakładu zwierzęciem bezpośrednio się posługuje.

Odpowiedzialność osoby, która zwierzę chowa lub się nim posługuje występuje także wtedy, gdy zwierzę zabłąkało się lub uciekło; odpowiedzialność jest zatem niezależna od tego, czy w chwili powstania szkody zwierzę znajdowało się pod faktycznym nadzorem człowieka.

Zasadą odpowiedzialności za wyrządzoną przez zwierzę szkodę jest wina w nadzorze (brak odpowiedniej staranności w nadzorze nad zwierzęciem, brak obiektywnie właściwej opieki nad nim). Ten, kto zwierzę chowa, odpowiada także za zawinione działania lub zaniechania osoby, której powierzył opiekę nad zwierzęciem (przyjmuje się, że za zawiniony czyn osoby, pod której opiekę oddano zwierzę, powierzający – chowający zwierzę – odpowiada na zasadzie ryzyka).

Wina chowającego zwierzę lub posługującego się nim jest domniemana, dlatego poszkodowany dochodzący naprawienia wyrządzonej przez zwierzę szkody jest zobowiązany do wykazania jedynie:

  • faktu chowania zwierzęcia lub posługiwania się nim,
  • wyrządzenia szkody,
  • związku przyczynowego pomiędzy zachowaniem zwierzęcia a szkodą.

Osoba chowająca zwierzę w celu uwolnienia się od odpowiedzialności za wyrządzoną przez nie szkodę jest zobowiązana do wykazania braku winy w nadzorze.

Uznaje się, że domniemanie winy w nadzorze dotyczy jedynie sytuacji wyrządzenia przez zwierzę szkody z własnego popędu, spontanicznie, niezależnie od wydanych mu przez człowieka dyspozycji.

Jeżeli człowiek używa zwierzęcia jako narzędzia w celu wyrządzenia szkody (np. szkoda powstaje na skutek szczucia psem), ma zastosowanie ogólna regulacja Kodeksu cywilnego o odpowiedzialności za czyn niedozwolony (poszkodowany ma obowiązek wykazania winy sprawcy szkody). Przyjmuje się także, że jeśli szkodę wyrządza zwierzę będące jedynie narzędziem człowieka, np. koń ciągnący zaprzęg lub używany do jazdy konnej, wina osoby chowającej zwierzę lub posługującej się nim musi zostać wykazana przez poszkodowanego (jest to pogląd krytykowany przez niektórych prawników).

Jeśli osoba sprawująca nad zwierzęciem stała pieczę lub posługująca się nim nie ponosi winy za szkodę, sąd – uwzględniając wszystkie okoliczności sprawy – może zasądzić od niej odszkodowanie na rzecz poszkodowanego, jeśli wymagają tego zasady słuszności (w szczególności jeśli porównanie stanu majątkowego osoby chowającej zwierzę i osoby poszkodowanej przemawia za słusznością przyznania jej odszkodowania).


Stworzyłem www.prawna.eu, aby pomóc wykonać pierwszy krok. Mimo, że jako adwokat prezentuje rozwiązania z praktyki sądowej, to nie są one jednakowo skuteczne dla wszystkich. Nie powinno się z nich korzystać bezwarunkowo. Wskazówki, które udostępniam powinny być szczegółowo analizowane, porównywane z własnym przypadkiem, konfrontowane, a w szczególności konsultowane z adwokatem, by mogły być wykorzystane w danym przypadku.

Pamiętaj, że przeszukiwanie Internetu nie zastąpi bezpośredniej rozmowy z adwokatem i uzyskania wsparcia prawnego odnoszącego się bezpośrednio do Twojej sytuacji, tak samo jak przeszukiwanie Internetu nie zastąpi wizyty u lekarza. Jeżeli masz problem prawny – idź do adwokata.

Adam Bernau, adwokat

 

tel: 500-506-506

e-mail: adam@prawna.eu

Lublin, ul. Radziszewskiego 8, lok. 214 (budynek kina Bajka, Plackarni)