Zupełny i trwały rozkład pożycia?

Zgodnie z art. 56 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego orzeczenie rozwodu możliwe jest tylko w sytuacji zupełnego i trwałego rozkładu pożycia między małżonkami, tj. nieistnienia więzi: duchowej, fizycznej i gospodarczej. Sąd stwierdził, że między stronami nie istnieje już żadna z trzech wymienionych więzi, przy czym więź fizyczna ustała w 2012 r. Żadna z więzi nie została odbudowana. Naganne zachowania obu stron wobec siebie sprawiły, że obecnie strony nie potrafią się już ze sobą porozumieć, a tym samym powrócić do życia w prawidłowych relacjach małżeńskich i rodzinnych. Ich wzajemny stosunek do siebie nie rokuje na to żadnych szans.

Dobro dziecka?

Oceniając, czy dobro dziecka z małżeństwa nie stoi na przeszkodzie do orzeczenia rozwodu, wskazać należy, że wytworzona w rodzinie przez stałe awantury rodziców atmosfera, która zatruwałaby młodość małoletniemu dziecku, demoralizowała je i zagrażała jego wychowaniu, uzasadnia uznanie, że w takiej sytuacji dobro dziecka nie mogłoby ucierpieć wskutek orzeczenia rozwodu ich rodziców. W realiach sprawy orzeczenie rozwodu nie będzie sprzeczne z dobrem małoletniego dziecka stron. Dziecko, mając 15 lat, jest już w takim wieku, że doskonale zdaje sobie sprawę z zaistniałej pomiędzy rodzicami sytuacji, zwłaszcza że była niejednokrotnie świadkiem złych zachowań rodziców. Jest w pełni świadoma, że nie ma żadnych szans na uratowanie związku stron. Nie było zatem podstaw do stwierdzenia negatywnej przesłanki orzeczenia rozwodu stron.

Sprzeczność z zasadami współżycia społecznego?

Równocześnie nie było w przedmiotowym stanie faktycznym okoliczności do stwierdzenia, że orzeczenie rozwodu jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Małżeństwo stron od kilku lat ogranicza się wyłącznie do trwania więzi formalnej, dlatego brak jest racjonalnych przesłanek uzasadniających konieczność utrzymania tego związku.

Wina za rozkład pożycia (wina w rozwodzie)?

W myśl art. 57 § 1 i 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, orzekając rozwód sąd orzeka także, który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia, chyba że oboje małżonkowie zgodnie zażądają, aby od orzekania o winie odstąpić. Dla stwierdzenia winy rozkładu pożycia konieczne jest ustalenie, że któraś ze stron naruszyła obowiązki małżeńskie wskazane w ustawie lub też wynikające z zasad współżycia społecznego, oraz że było to ze strony tego małżonka zachowanie naganne w szeroko pojętym sensie moralnym. Nie jest konieczne aby małżonek takimi zachowaniami zmierzał bezpośrednio do spowodowania rozkładu pożycia, wystarczy możliwość przewidywania znaczenia i skutków takiego działania lub zaniechania.

Sąd uznał, że obie strony przyczyniły się do rozkładu. Sztywna i nieprzejednana postawa obojga małżonków i fakt nałogu jednego z nich nie pozwoliła im osiągnąć kompromisu dla rozwiązania konfliktów, co doprowadziło do sprawy rozwodowej. Trwający między stronami konflikt przyjął formę wzajemnej agresji słownej. Strony nie umiały ze sobą rozmawiać, razem decydować o wspólnych sprawach, nie rozważały możności ustępstw, do konfliktu wciągnęły dziecko, co doprowadziło do rozbicia rodziny.

Przyczyną rozkładu pożycia po stronie męża był jego alkoholizm i wynikające z tego nerwowe i nieprzemyślane zachowanie w sytuacjach stresowych, zaś po stronie żony – choroba psychiczna. Rozkład więzi emocjonalnych był naturalnym następstwem powyżej omówionych zdarzeń. Strony oddaliły się od siebie, zaś zaburzenia żony dotyczyły domniemanych, negatywnych zachowań pozwanego. Z przyczyn obiektywnych nie było już możliwości odbudowania małżeństwa.

Adwokat podkreśla, że przypisanie stronie, że przyczyniła się do rozkładu pożycia a przypisanie winy za rozkład pożycia to dwie różne rzeczy.

Władza rodzicielska nad dzieckiem / dziećmi i miejsce zamieszkania dziecka oraz alimenty na dziecko?

W wyroku orzekającym rozwód sąd rozstrzyga ponadto o władzy rodzicielskiej nad wspólnymi małoletnimi dziećmi obojga małżonków i o kontaktach rodziców z dzieckiem oraz orzeka, w jakiej wysokości każdy z małżonków obowiązany jest do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania dzieci.

Sąd może powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka. Sąd może pozostawić władzę rodzicielską obojgu rodzicom na ich zgodny wniosek, jeżeli przedstawili porozumienie o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem po rozwodzie i jest zasadne oczekiwanie, że będą współdziałać w sprawach dziecka.

Strony nie przedstawiły zgodnego wniosku ani porozumienia. Obecnie zaś to ojciec sprawuje bezpośrednią opiekę nad dzieckiem oraz – ze względu na zaburzenia na jakie cierpi matka dziecka – ojciec daje lepszą gwarancję wychowania i opieki nad małoletnim dzieckiem. Ojciec interesuje się postępami dziecka w nauce, ma stały kontakt ze szkołą, pomaga dziecku w lekcjach, pokrywa całość kosztów jego utrzymania. Dlatego to jemu Sąd powierzył wykonywanie władzy rodzicielskiej i przy nim ustalił miejsce zamieszkania dziecka. Zarazem postanowił poddać wykonywanie tej władzy nadzorowi kuratora. Z przeprowadzanych dotychczas wywiadów kuratora wynika bowiem, że dziecko, w sposób dla siebie ryzykowny, zaczyna wykorzystywać rodzinny kryzys i uczy się zachowań skrajnych i destrukcyjnych. Jest zagrożone demoralizacją, co objawiło się w ostatnim roku szkolnym. Kurator winien więc w dalszym ciągu sprawować nadzór nad wykonywaniem władzy rodzicielskiej przez ojca, a tym samym jego obecność będzie pomocna w rozwiązywaniu bieżących problemów. W tej sytuacji, a w szczególności z uwagi na stan zdrowia matki dziecka, Sąd ograniczył jej wykonywanie władzy rodzicielskiej.

Wobec powierzenia władzy rodzicielskiej ojcu dziecka, Sąd zobowiązał go do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania małoletniego dziecka.

Alimenty dla żony i ich wysokość?

Zgodnie z art. 60 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego. Sąd ocenił, że żona znajduje się w stanie niedostatku. Aktualnie nie ma ona żadnego źródła dochodu, zaś schorzenia (jeśli nie będą leczone) zapewne nie pomogą w ich znalezieniu.

Rozważając, jaka winna być wysokość należnego świadczenia Sąd powołał się na art. 135 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, wedle którego zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od możliwości majątkowych i zarobkowych zobowiązanego.

W sytuacji, gdy koszty utrzymania wspólnie zajmowanego mieszkania ponosi mąż, zakup wyżywienia finansuje także on, a więc podstawowe potrzeby żony są zatem zaspokojone. Koszty jej utrzymania, a tym samym rozmiar jej usprawiedliwionych potrzeb, nie są zatem wysokie. Stąd kwotę 400 zł miesięcznie uznał za najlepszy możliwy kompromis pomiędzy usprawiedliwionymi potrzebami żony oraz możliwościami zarobkowymi i majątkowymi męża.

Kontakty z dzieckiem?

Sąd uwzględnił wniosek ojca w zakresie nieograniczonych kontaktów matki z dzieckiem. Ojciec dziecka sam zadeklarował, że nie chce w żaden sposób pozbawić dziecka matki. Sąd kierował się przy tym koniecznością zagwarantowania dziecku harmonijnego rozwoju i prawidłowego kształtowania swoich relacji emocjonalnych z innymi ludźmi, a zwłaszcza z obojgiem rodziców, co jest szczególnie ważne w sytuacji, gdy dziecko jest jeszcze w tym wieku, gdy jego osobowość dopiero się kształtuje. Ponadto niewątpliwie kontakty z dzieckiem pozwolą matce na podtrzymanie więzi rodzicielskich i większe zaangażowanie się w jej wychowanie.

Sposób korzystania z mieszkania / domu?

Strony wprawdzie wciąż zajmują jeden dom, jednakże sposób korzystania z niego został przez nie ustalony i utrzymał się bez zmian przez dość długi już okres czasu. Żadna ze stron nie zmierzała do zmiany istniejącego stanu faktycznego. Wobec tego – mając na względzie także zgodne stanowisko stron w tym zakresie – Sąd nie orzekał w zakresie sposobu korzystania ze wspólnego domu.


Stworzyliśmy www.prawna.eu, aby pomagać naszym odbiorcom. Mimo, że jako adwokaci prezentujemy praktyczne rozwiązania, to nie są one jednakowo skuteczne dla wszystkich. Nie powinno się z nich bezwarunkowo korzystać. Wskazówki, które udostępniamy powinny być szczegółowo analizowane, porównywane z własnym przypadkiem, ewentualnie konfrontowane z innymi i dopiero, gdy będą one przedstawiały się jako odpowiednie w danym przypadku, wprowadzane w życie.

Pamiętaj, że przeszukiwanie Internetu nie zastąpi bezpośredniej rozmowy z adwokatem i uzyskania wsparcia prawnego odnoszącego się bezpośrednio do Twojej sytuacji, tak samo jak szperanie w Internecie nie zastąpi wizyty u lekarza. Jeżeli masz problem prawny – idź do adwokata.


Adwokat Adam Bernau

tel: 500-506-506

e-mail: adam@prawna.eu


 

Adres siedziby Kancelarii Adwokackiej w Lublinie

ul. Radziszewskiego 8, lok. 214 (budynek kina Bajka, obok KULu i UMCS)

20-039 Lublin