Większość osób nie do końca jeszcze rozumie, że w wyroku orzekającym rozwód są ma obowiązek zdecydować o kilku innych jeszcze kwestiach oprócz samego rozwodu, w tym o alimentach na dziecko lub dzieci, bez względu na stanowisko rozwodzących się małżonków i bez względu na ustalone już alimenty w wyroku czy ugodzie zapadłej wcześniej w sprawie przed Sądem rejonowym Wydziale Rodzinnym. A nawet jeśli rodzic dobrowolnie alimenty na dziecko płaci. Więcej o tym poniżej.

W praktyce sądowej przyjmuje się konsekwentnie, że sąd ma obowiązek rozstrzygnięcia w wyroku rozwodowym o wysokości alimentów na rzecz małoletnich dzieci, świadczonych przez rodzica, któremu nie powierzono pieczy nad dzieckiem, i to niezależnie od stanowiska rodzica, któremu powierzona zostaje piecza nad dzieckiem i jego dążenia do samodzielnego utrzymywania dziecka. Czyli nawet jeśli małżonek, przy którym dziecko ma pozostać nie chce alimentów od drugiego z rodziców sąd i tak musi, że alimenty będą przysługiwały w takiej to a takiej wysokości. Wyraźnie wypowiedział się w tym zakresie Sąd Najwyższy – Złożone w sprawie rozwodowej przez matkę dziecka oświadczenie, że wnosi ona, aby dziecko zostało jej powierzone na „jej wyłączny koszt“, pozbawione jest w istocie jakiegokolwiek znaczenia, żadne bowiem z rodziców, ani też inny przedstawiciel ustawowy dziecka, nie może ważnie zrzec się z góry w jego imieniu roszczeń alimentacyjnych, jakie służą dziecku w stosunku do obojga rodziców.

W sytuacji natomiast, gdy żadne z rodziców nie będzie po rozwodzie sprawować pieczy nad dzieckiem, sąd określi osobno w odniesieniu do każdego z nich w jakiej wysokości powinny być zasądzone alimenty.

Z praktyki sądowej wynika również, że sąd rozwodowy rozstrzyga o alimentach na rzecz dziecka także wtedy, gdy rozstrzygnięto tę kwestię w innym, poprzednio wydanym wyroku czy ugodzie zatwierdzonej przez sąd. Jest to robione w ten sposób, że aby uniknąć istnienia w obrocie prawnym dwóch tytułów wykonawczych (wyroków co do alimentów), sąd w wyroku rozwodowym wskazuje poprzedni wyrok i stosownie do okoliczności zasądza te alimenty w innej wysokości albo wskazuje, że ich wysokość nie ulega zmianie.

Dokładnie tak wypowiedział się Sąd Najwyższy – Okoliczność, że obowiązek alimentacji dzieci jednego z rodziców został uregulowany prawomocnym wyrokiem wydanym przed wszczęciem sprawy o rozwód, nie zwalnia sądu orzekającego rozwiązanie małżeństwa od rozstrzygnięcia tej kwestii w wyroku rozwodowym. Wobec powagi rzeczy osądzonej poprzedniego wyroku alimentacyjnego, sąd orzekający rozwód nie powinien orzekać o alimentach na nowo, natomiast – jeśli w tym zakresie nie zaszła zmiana stosunków – powinien stwierdzić w sentencji, że świadczenia alimentacyjne są określone w poprzednim wydanym wyroku. W razie zaś zmiany stanu faktycznego uzasadniającego modyfikację wysokości alimentów, sąd orzekający rozwód powinien nawiązać do wyroku zasądzającego alimenty, aby uniknąć w ten sposób wątpliwości przy egzekucji oraz ewentualnych dalszych procesów.

Adwokat wskazuje również na często pojawiającą się sytuację, że rozwodzący się małżonek ma już dziecko ze swojego poprzedniego małżeństwa lub związku, który uległ również rozpadowi. W związku z tym warto wiedzieć, że dzieci pochodzące z różnych związków mają względem zobowiązanego roszczenia w takiej samej kolejności. Jeżeli zatem po kolejnym rozwodzie zobowiązany będzie świadczył alimenty na rzecz dziecka ze swojego drugiego małżeństwa obok już świadczonych alimentów dla dziecka z pierwszego małżeństwa, sąd oceni możliwości zobowiązanego biorąc pod uwagę istniejące już obciążenia i dążąc do tego, aby w równorzędnym co do zasady stopniu chronić interesy wszystkich tych dzieci. Nie można uprzywilejowywać jednego dziecka kosztem drugiego.


 

Stworzyliśmy www.prawna.eu, aby pomagać naszym odbiorcom. Mimo, że jako adwokaci prezentujemy praktyczne rozwiązania, to nie są one jednakowo skuteczne dla wszystkich. Nie powinno się z nich bezwarunkowo korzystać. Wskazówki, które udostępniamy powinny być szczegółowo analizowane, porównywane z własnym przypadkiem, ewentualnie konfrontowane z innymi i dopiero, gdy będą one przedstawiały się jako odpowiednie w danym przypadku, wprowadzane w życie.

Pamiętaj, że przeszukiwanie Internetu nie zastąpi bezpośredniej rozmowy z adwokatem i uzyskania wsparcia prawnego odnoszącego się bezpośrednio do Twojej sytuacji, tak samo jak szperanie w Internecie nie zastąpi wizyty u lekarza. Jeżeli masz problem prawny – idź do adwokata.


Adwokat Adam Bernau

tel: 500-506-506

e-mail: adam@prawna.eu


 

Adres siedziby Kancelarii Adwokackiej w Lublinie

ul. Radziszewskiego 8, lok. 214 (budynek kina Bajka, obok KULu i UMCS)

20-039 Lublin